FANDOM


Metro 2033 (2015 hardcover)

„ A kiedy oddział wszedł na Poleszajewską, to nie było tam już żywej duszy, ani ciał - wszędzie tylko krew.”
Piotr Andriejewicz, Metro 2033


Poleszajewska (ru. Полежаевская)'''' - martwa stacja wspomniana w powieści Metro 2033, położona na linii Tagansko-Krasnopriesnienskiej, należąca niegdyś do Konfederacji 1905 roku.

HistoriaEdytuj

Przed incydentem Poleszajewska należała do Konfederacji 1905 roku wraz ze stacjami: Biegową, Ulicą 1905 Roku i Oktiabrskojim Polem, które musiało zostać opuszczone na skutek awarii technicznej, uniemożliwiającej życie. Przywództwo utrzymało jednak porządek i dyscyplinę oraz powstrzymało populację przed ucieczką. Dzięki temu, mieszkańcy na Poleszajewskiej mogli kontynuować swoje spokojne życie, przez kilka kolejnych lat.

EkonomiaEdytuj

Poleszajewska utrzymywała się głównie z handlu ze stajami wysuniętymi na północ. Mieszkańcy sprzedawali głównie grzyby i wieprzowinę. Produkty były na łatwo dostępne, biorąc pod uwagę duży rozmiar stacji.

Siły zbrojneEdytuj

Armia Poleszajewskiej nie była zdyscyplinowana. Przywództwo nie dbało o to czy żołnierze wracają do swoich domów. W tym czasie na linii panował spokój i wszyscy uważali, że nie ma konieczności patrolować tuneli. Postanowiono wysłać wartowników do tuneli prowadzących na Oktiabrskoje Pole, ponieważ to właśnie tam droga dość mocno skręcała i nie było możliwości dojrzenia niebezpieczeństwa, nawet ze świateł peronu, na Poleszajewskiej.

Stacja posiadała bardzo duży arsenał broni. Wartownicy często nosili karabin maszynowy sobakę, Natomiast kałachy były rezerwowane tylko dla wyżej postawionych osób.

Wydarzenia z 2030 rokuEdytuj

Wszystko zaczęło się od zaginięcia grupy zwiadowczej patrolującej tunel łączący Oktiabrskoje Pole z Poleszajewską. Ludzie przepadali  jak kamień w wodę. Nieważne jak liczne były grupy, wszystkie oddalające się kilometr od stacji - nie wracały. Powoli sytuacja ulegała pogorszeniu. W jednym tygodniu zaginęły dwa patrole z czego drugi nie oddalił się dalej niż 500 metrów. W końcu mieszkańcy postanowili umocnić przejście, ale i to nie pomogło. Władze stacji nie mogły poradzić sobie same, więc posłano po pomoc na Biegową. Nim jednak pierwszy posłaniec zdążył wrócić do swojej macierzystej stacji, wkrótce przybiegł kolejny człowiek z wiadomością, że Poleszajewska całkowicie przepadła. Przywództwo postanowiło wysłać tam stuosobową grupę ciężko uzbrojonych ludzi, lecz znaleźli jedynie krew, którą ubrudzony był cały dworzec. Stacja w jednym dniu opustoszała z wszelakiego życia. Prawdopodobnie za incydentem stali Czarni. Z powodu zaistniałego niebezpieczeństwa postanowiono zasypać tunel łączący Biegową z Poleszajewską, aby podobny problem nie spotkał innych stacji.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.